Etyka Polityczna. Zarys w perspektywie cywilizacji zachodniej
Alois Riklin
Karl Kraus raczej skwitowałby to kpiną: Chcecie mówić o etyce politycznej? Jeśli tak, to zdec
ydujcie się albo na jedno albo na drugie! W istocie, kto szuka w polityce przeszłości jak i współczesnej tego co niemoralne, ten znajdzie na to wiele przykładów.` Zwłaszcza z taką intencją jeśli spojrzy na nasze stulecie, ten nie uniknie stwierdzenia, że osiągnięto w nim szczyt masowych mordów politycznych w dziejach całej ludzkości i to z inspiracji, uzasadnienia oraz przy współudziale ludzi nauki, lekarzy, filozofów, prawników, pedagogów, ekonomistów i specjalistów od zarządzania. Zrezygnowani krytycy będą skłonni zapewne przyznać rację z Ambrose Bierce, który następująco zdefiniował naszą cywilizację: "Zachód jest tą stroną świata, która leży na zachód (względnie na wschód) od wschodu. Jest on zamieszkały w dużej mierze przez chrześcijan, silne plemię hipokrytów, trudniących się przede wszystkim mordem i oszustwem, określanym przez nich ‘wojną’ i ‘handlem’. Są to również główne zajęcia mieszkańców wschodu".Jednakże, Jean-Jacques Rousseau pisał w te słowy: "Kto chce rozdzielić Etykę od Polityki, ten nie rozumie ani jednego ani drugiego" Można badać zarówno przeszłość jak i współczesność wed
le różnych moralnych koncepcji, wzorców moralnych oraz moralnych sposobów postępowania i zawsze czegoś się doszukać. Zadaniem nauki odniesionej do wartości jest nie tylko ujawnianie i demaskowanie politycznej obłudy, lecz także dostrzeganie pozytywnych osiągnięć. Również humanistycznie rozumiana politologia postawi sobie wzniosły cel ochrony skarbca politycznych idei, dziejów praw konstytucyjnych oraz historii sztuki i jeśli będzie miała odrobinę szczęścia i rozsądku, poczyni mały krok do przodu.Celem niniejszego wystąpienia, wbrew Ambrose’owi Bierce i Karlowi Krausowi, jest przedstawienie w syntetycznym oglądzie pewnego wyboru ze skarbca etyki politycznej cywilizacji zachodniej, na przykładzie trzech grup tematycznych.
Pierwsza grupa tematyczna: etyka polityczna zorientowana na osobę. Poszukuje się w niej rozwiązania w moralnym uposażeniu polityka. Platon ujął ów personalistyczny punkt wyjścia w słynnych słowach: "Jak długo - zacząłem - albo miłośnicy mądrości nie będę mieli w państwach władzy królewskiej, albo ci dzisiejsi tak zwani królowie i władcy nie zaczną się w mądrości kochać uczciwie i należycie i pokąd to się w jedno nie zleje wpływ polityczny i umiłowanie mądrości (...) tak długo nie ma sposobu, żeby zło ustało, kochany Glaukonie, nie ma ratunku dla Państw, a uważam, że i dla rodzaju ludzkiego."
Druga grupa tematyczna: etyka polityczna zorientowana na instytucje. Rozwiązań poszukuje się w dobrych instytucjach. Jak pisał Immanuel Kant, z tak krętego drzewa, jakim jest człowiek, nie da się nic prostego uczynić
.Ale - jak kontynuuje on w innym miejscu - dobra organizacja państwa nie pozwala na uczynienie z diabłów moralnie dobrych ludzi, ale pozwala przynajmniej na uczynienie z nich dobrych obywateli. Oczywiście dodał przewidująco: jeśli tylko posiadają rozum.Trzecia grupa tematyczna: etyka polityczna zorientowana na konsekwencje (rezultaty). Ocenia ona moralność w polityce ze względu na jej konsekwencje .Pogląd ten wyraził w pojęciu etyki odpowiedzialności Max Weber. Zgodnie z tym stanowiskiem polityk odpowiada za dające się przewidzieć skutki swoich działań i ich zaniechania.
Etyka zorientowana na osoby
Kwakier, William Penn sformułował st
anowisko personalistyczne w swoim piśmie z okazji powstania stanu Pensylwania jeszcze bardziej radykalnie niż Platon: "Kiedy politycy są dobrzy, to sprawdzają się, nawet gdy instytucje są złe; gdy jednak politycy są źli, to i dobre instytucje nic nie pomogą. "Skarbnicą zorientowanej na osoby etyki p
olitycznej stanowią zwierciadła polityczne (Politikerspiegel), głównie jako przedstawienia książąt, rzadziej prezentacje członków rady. Zwierciadła polityczne są pismami, w których przedstawia się obraz mężów stanu, już to jako biografie postaci historycznych, już to jako spekulatywny model idealnego polityka, już to jako program wychowania i kształcenia, przyszłych urzędników. Ów gatunek literacki występuje na przestrzeni ponad 3500 lat i ma swe początki w starożytnym Egipcie, Babilonii i Izraelu poprzez antyk grecko-rzymski, po bizantyjskie, karolińskie, późnośredniowieczne, renesansowe, reformacyjne i poreformacyjne zwierciadła polityków. Jego wpływ możemy zaobserwować w dramatach politycznych Szekspira, Corneille`a oraz Calderona, w operach Monteverdiego i Händla; aż do czasów nowożytnych, gdy stopniowo zanika. W sumie jest to ponad półtysiąca dzieł poświęconych głównie etyce zawodowej sprawujących urzędy polityczne.Wiele z nich byłoby i dziś wartych lektury i namysłu, a zwłaszcza ‘Institutio princeps chr
istiani’ Erazma z Rotterdamu. Tymczasem spośród niezliczonych nowoczesnych poradników unika się od tego dużej klasy przekazu jak diabeł święconej wody. Z wyjątkiem powstałego właśnie w tym samym czasie co erazmiańske zwierciadło księcia ‘Il Principe’ Machiavellego, który w nim - po swoim uwięzieniu, torturach i wygnaniu - w podówczas zrozumiałej radykalnej huśtawce nastrojów depresji po maniczną gorączkę upojenia odwrócił dotychczasową tradycję w jej całkowite przeciwieństwo. Doszło do tego, że amerykańscy czy szwajcarscy organizatorzy kursów ‘Machiavelli dla menadżerów’ zrozumieli całkowicie błędnie swego patrona: mianowicie ujmując go w sensie egoistycznego planowania kariery, podczas gdy sam Machiavelli, dawał swoje amoralne rady jedynie i wyłącznie w interesie wyższej racji stanu.Zwierciadło polityczne zostało od późnego średniowiecza przeniesione z literatury do sztuk pl
astycznych w republikańskiej kulturze miast. Najpierw we Włoszech, a później również i w Holandii, Niemczech, na Węgrzech, w Polsce i w Szwajcarü. Stanowi ono alegoryczne, legendarne i historyczne przedstawienia cnót i przywar politycznych, dobrych i złych rządów, dobrych i złych polityków.Jednym z najstarszych świadectw republ
ikańskiej sztuki miejskiej o istotnych treściach politycznych oraz najwyższej wartości artystycznej stanowi cykl fresków Ambrogio Lorenzetti poświęcony dobrym i złym rządom ze sieneńskiego Palazzo pubblico z 1340 roku. Malowidło wypełnia ściany sali posiedzeń rady dziewięciu (der Regierung der Nove) i przedstawia alegorię `buon governo' na krótszej ścianie na przeciw fasady okiennej, rezultaty działania `buon governo' dla miasta i kraju widoczne są-na prawej dłuższej ścianie, natomiast na lewej ścianie widzimy alegorię `mal governo' oraz skutki jego rządów.Po prawej stronie alegorii dobrych rządów zasiada na tronie sędziwy władca, który stanowi pe
rsonifikację wspólnoty sieneńskiej. Miastu doradza sześć cnót naturalnych (weltliche Tugenden): Justitia/sprawiedliwość, Temperantia/umiarkowanie, Magnanimitas/wielkoduszność, Prudentia/roztropność, Fortitudo/męstwo, Pax/pokój. Nad głową figury panującego unosi się trójka aniołów - duchowe źródła siły miasta, symbolizują one trzy cnoty teologiczne (gottliche Tugenden): Spes/nadzieję, Caritas/miłość oraz Fides/wiara. Na tej samej wysokości rozpoznajemy z lewej strony cnotę teologiczną Sapientia/mądrość. Inspiruje ona znajdujące się na średnim poziomie sprawiedliwość płynącą z prawa. Oświecona boską mądrością sprawiedliwość ziemska doprowadza na niższym, ludzkim poziomie do Concordia/zgody. Z każdej z szal wagi rozdzielającej i wyrównującej sprawiedliwości prowadzi wstęga do lewej ręki sprawiedliwości. Spaja ona obie wstęgi w sznur i przekazuje go ostatniemu z dwudziestu czterech obywateli lub sprawujących urzędy, którzy miarowym krokiem zbliżają się ku regentowi dwoma kolumnami. Pierwszy z dwudziestu czterech przekazuje wstęgę sprawiedliwości i wkłada ją w dzierżącą berło dłoń sędziwego władcy Tak zatem zamyka się koło.Jednakże gdy gatunek zwierciadła polityc
znego oraz przedstawienia etyki politycznej w sztuce prawie zupełnie zaniknęły w dzisiejszych czasach, to jednak od okresu greckiego antyku przetrwało i rozpowszechniło się na całym świecie inne zjawisko etyki personalistycznej: przysięga polityczna.Przysięga polityczna jest uroczystym, p
ublicznym przyrzeczeniem, iż sprawujący urzędy powinni spełniać swój urząd polityczny w określony sposób: żołnierze, bronić własnym życiem swej ojczyzny przed najazdem, a obywatele, szanować nadany porządek oraz sprawujących wsadzę .Dla nas, Szwajcarów ten właśnie element zorientowanej na osoby e
tyki politycznej jest szczególnie bliski. Przecież na pamiątkę legendarnej przysięgi z Rutli jesteśmy tak w kraju, jak i zagranicą określani jako `sprzysiężeni'. Tak jak ateńczycy w starożytności, a florentczycy w renesansie, tak mieszkańcy Appenzeller od ponad pięćciusetlaty corocznie składają przysięgę związkową wobec zgromadzonej gminy. Ceremonia ta jest szczególnie przejmująca i osiąga punkt kulminacyjny po pouczeniu, zaprzysiężeniu starosty, oraz odczytaniu formuły przysięgi związkowej podczas uroczystego przyrzeczenia, które obywatele, w kole, ze wzniesionymi do przysięgi palcami powtarzają za starostą, linijka po linijce, jak modlitwę.To w pełni zrozumiawszy,
jak zostało mi przeczytane i objaśnione.
Chcę to zaprawdę i zawsze zachować,
wiernie i bez szkody.
Proszę zatem o pomoc Boga i świętych. Amen.
Etyka zorientowana na instytucje
Nic nie jest wolne od nadużyć, dotyczy to również i personalistycznej etyki politycznej w jej ro
zmaitych formach. Zwierciadła polityczne mogą wyrodzić się w historycznie zniekształcone hagiografie, jak późnostarożytne i średniowieczne gloryfikacje uzurpatora Augusta. Sztuka polityczna może przyjąć zdegenerowaną formę kultu jednostki, jak w przypadku triumfalnego wjazdu Maksymiliana I z ratusza norymberskiego, do czego przyczynił się Albrecht Durer. Bowiem cesarzowi nieświętego cesarstwa rzymskiego narodu niemieckiego przypisano nie tylko 36 cnót przysługujących władcy, lecz także - o wiele gorzej - zwycięstwo nad Szwajcarami. W rzeczywistości i po prawdzie to my właśnie nad Frastanz przed 500 laty odnieśliśmy nasze ostatnie zwycięstwo dzięki podstępowi oraz naszemu kolaborantowi z Liechtensteinu. Przysięga polityczna może wymusić całkowite poddaństwo, jak w przypadku przysięgi fuhrera w hitlerowskich Niemczech. Robespierre usprawiedliwia terror emanacją cnoty. Jak zostało to określone w "Minnie z Barnhelm" Lessinga? O cnocie mówi ten, kto jej nie posiada.Etyka zorientowana na osoby nie tylko jest narażona na nadużycia jako jedyna; ma zbyt wą
ski zakres. W swych intencjach dobre rady etyki zawodowej, wystawione na pokusę władzy są - jak pokazuje doświadczenie - słabym zabezpieczeniem. Bernard Shaw drwił wszak: "cnota to brak okazji". A Karl Popper zarzucał myślicielom politycznym od Platona po Rousseau i Marksa przez błędne stawianie problemu. Podstawowe pytanie teorii politycznej nie brzmi: Kto ma rządzić?" ale "Jak możemy ukształtować nasze polityczne instytucje, aby również niekompetentni i nieuczciwi politycy nie poczynili wielkich szkód?"W tym jednak miejscu Popper się pomylił. Nie jest tak, że żyjący w dawnych czasach teor
etycy państwa nie stawiali sobie takich pytań. Co więcej, rozwinęli oni od czasów starożytności greckiej całą gamę instytucjonalnych zabezpieczeń przed nadużyciem władzy i skłaniających do prawidłowego sprawowania władzy. Idzie tu o faktyczne pomysły, wymyślone przez ludzi i wypróbowane w rzeczywistości politycznej innowacje, które mają co najmniej takie samo znaczenie jak techniczne wynalazki druku, maszyny parowej czy komputera. Wspomnijmy tu o pięciu najważniejszych.Pierwszy pomysł dotyczy okiełznania wł
adzy, poskromienia władzy politycznej prawami. Nie ludzie ale prawa winny rządzić. Platon jako pierwszy ujął te idee w pojęcia w Polityku oraz w Prawach. Jego uczeń Arystoteles rozszerzył je o rozróżnienie między konstytucją a przepisami prawnymi.U progu nowożytności proces spisywania praw przybrał postać pisanej konstytucji.Drugie z zabezpieczeń to ograniczenie wł
adzy. Okiełznana prawami władza winna zostać ograniczona i kierowana przez przysługujące każdemu człowiekowi prawa podstawowe. Owe prawa są przed- i ponad- państwowe, ugruntowane w naturze ludzkiej, nie są nadane przez państwo ale przez państwo zagwarantowane i w swej substancji nietykalne. John Locke jako pierwszy jasno uzasadnił tę ideę praw człowieka postulował jako ostateczny cel wszelkiej polityki.Trzecia z innowacji to podział władzy. P
oskromiona prawami oraz ograniczona i kierowana przez prawa człowieka władza powinna zostać jeszcze dodatkowo podzielona. Montesquieu nie jest twórcą owej idei ale niewątpliwie jest jej najbardziej efektywnym heroldem. Oczywiście jest on najczęściej błędnie rozumiany w sensie ścisłego rozdziału władz na sądowniczą, ustawodawczą i wykonawczą. Owo błędne rozumienie zwiodło całe pokolenia prawników i zwodzi po dzień dzisiejszy. Bywały lepsze propozycje podziału władzy, przede wszystkim prawie wciąż jeszcze nieznany projekt Donato Giannotti z początków 16-tego wieku. Rozstrzygająca pozostaje podstawowa idea Montesquieu: ponieważ politycy mają skłonność do nadużywania władzy, gdy nie napotykają na opór, przeto "it fault que, par la disposition des choses, le pouvoir arrete le pouvoir".Czwartą innowacja jest podział w spraw
owaniu władzy, uczestnictwo podporządkowanych władzy w poskromionej, ograniczonej i podzielonej władzy - fenomen ten zwiemy demokrację. Za jej odkrywców uważamy Ateńczyków. Perykles gloryfikował ją w mowie ku czci poległych w wojnie peloponeskiej. W każdym bądź razie nabrała ona znaczenie dopiero w 20-tym wieku wraz z powszechnym prawem wyborczym przysługującym wszystkim obywatelom płci obojga.Piąty wynalazek to zrównoważenie władzy. W ramach okiełznanej, ograniczonej i podziel
onej władzy oraz przy uczestnictwie podległych władzy jej sprawowaniu powinno się zatroszczyć o to, aby w odpowiedni sposób złagodzić różnice udziału we władzy między silnymi i słabymi, zarówno jednostkami jak i grupami, między bogatymi i biednymi, zdrowymi i chorymi, pracodawcami i pracobiorcami, pracujących i tych, którzy znajdują jeszcze przed albo już poza procesem pracy, akcjonariuszami i inwestorami. John Rawls powyższą ideę państwa społecznego zrównoważył najbardziej dogłębnie w swojej teorii sprawiedliwości i odgraniczył ją zarówno od płaskiego egalitaryzmu jak i do darwinowskiego utylitaryzmu społecznego.Etyka zorientowana na konsekwencje
Niezależnie od tego, jak znakomite mogą być powyższe wynalazki polityczne, także one · st
anowią zabezpieczenia przed nadużyciem władzy. Uwaga Paracelsusa poczyniona w odniesieniu do medycyny obowiązuje również w obrębie polityki: "zawsze wszystko zależy od dawki". Przesadne zrównoważenie władzy może prowadzić do wykorzystywania wszystkich przez wszystkich. Nadmierne uczestnictwo w sprawowaniu władzy w ramach demokracji bezpośredniej, czy przesadny podział władz może doprowadzić do zahamowanego czy też wręcz niezdolnego do działania systemu politycznego. Przesadne odwołanie się do praw podstawowych może się skończyć kulejącym państwem roszczeniowym. I wreszcie nadmiar przepisów prawnych może rozpłynąć się w powodzi norm.Jednak nie bacząc nawet na problem nadużyć personalistyczne i instytucjonalistyczne programy etyki politycznej są niewystarczające. Są bowiem jednostronnie zorientowane na intencje działającego. Na cóż katalogi cnót oraz konstrukcje instytucjonalne, jeżeli pomimo to prowadzą one do moralnie wątpliwych rezultatów? W tym momencie pojawia się zorientowana na konsekwencje etyka polityczna, kierując naszą uwagę na skutki działań w polityce.
Max Weber nie był rzecz jasna pierwszym myślicielem, który zwrócił się przeciw czystej etyce przekonań i przeciwstawił jej etykę odpowiedzialności. Już bowiem Tomasz z Akwinu, Francesco Guicciardini i Michał Anioł zwrócili uwagę na skutki działań omawiając zagadnienie tyranobójstwa. Stanowisko Maxa Webera bywa również często upraszczane, tak jakby odrzucał on etykę przekonań. Faktycznie nie głosi on, że etyka przekonań i etyka odpowiedzialności są sobie całkowicie przeciwstawne, lecz się wzajemnie uzupełniają i razem dopiero "tworzą prawdziwego człowieka, który może mieć powołanie do polityki".
Przede wszystkim Weber relatywizuje etykę odpowiedzialności w dwojakim sensie. Z jednej str
ony polityk powinien być odpowiedzialnym za następstwa swojej polityki, w jakiej mierze, w jakiej były one do przewidzenia zgodnie z jego najlepszą wiedzą i sumieniem. Gdy w latach pięćdziesiątych najlepsi fizycy na świecie wyrażali swoje wątpliwości wobec zbrojeń jądrowych, nie przewidzieli jednak negatywnych skutków pokojowego wykorzystania energii nuklearnej. Post factum człowiek jest zawsze mądrzejszy. Z drugiej strony każde działanie polityczne jest ambiwalentne, w takiej mierze, w jakiej jest ono związane z niepożądanymi skutkami ubocznymi. Polityk nie dokonuje bowiem wyboru między absolutnym dobrem i absolutnym złem. Musi on dokonać wyboru najlepszego z możliwych a jest to zazwyczaj mniejsze zło.Moralna ambiwalentność wszelkiego dzi
ałania jak i nie podjęcia działania, a także nieprzewidywalność wszystkich konsekwencji nawołują do ostrożności. Z tego powodu Karl Popper zaleca pragmatyczną "inżynierię społeczną" małych kroków, aby konsekwencje oraz skutki uboczne działań kontrolować w ramach metody ‘prób’ i ‘błędów’.Popper rozwinął powyższą argumentację w dyskusji z utopią platońską. Staje się ona zroz
umiała w kontekście problemów greckich państw-miast, ale czy daje się ona utrzymać w obliczu problemów współczesnego świata? Czy jest ona do utrzymania w przypadku olbrzymiego natłoku problemów, jakie pojawiły się w krajach trzeciego świata oraz w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, od czasu rewolucji antykomunistycznych? Czy nie kuśtykamy beznadziejnie z naszym pragmatyzmem za problemami wojny, głodu, zubożenia bezrobocia, rabunkowej gospodarki, zanieczyszczenia środowiska naturalnego i przeludnienia? Czy mamy jeszcze w ogóle czas aby zatrzymać samowyniszczenie ziemi polityką małych kroków?Mało tego, dotychczasowa etyka, była etyką czasu współczesnego dla danej generacji, prz
estrzennej bliskości i bezpośredniości. Bliźni był widziany hic et nunc - tu i teraz. Natura człowiecza i natura rzeczy wydawała się raz na zawsze ustanowiona.Współczesna technika otworzyła człowi
ekowi niespotykaną dotychczas władzę oddziaływania na odległość w czasie i przestrzeni. Człowiek rozwinął zdolność zmiany natury i innych ludzi. Ów przyrost władzy domaga się nowej etyki. Max Weber i Karl Popper mieli na uwadze współczesne im pokolenia: Mitweltethik. John Rawls zajmował się swoją generacją w perspektywie problemu sprawiedliwości między pokoleniami: Nachweltethik. Arthur Rich uzupełnia etykę antropocentryczną etyką natury rzeczy świata nas otaczającego: Umweltethik. W "poszukiwaniu etyki dla cywilizacji technologicznej" Hansa Jonasa splatają się razem etyka obecnej generacji, etyka przyszłych pokoleń i etyka otaczającego nas świata przyrody.Od syntezy do etyki globalnej. (Weltethos)
Im bardziej będziemy się wgłębiać w pr
oblemy etyki politycznej, z czasem pojawi się ich niezliczona ilość. A my przyłapujemy się na myślach o nieprecyzyjnym rozróżnieniu nauki, filozofii i etyki politycznej. Nauka przypomina kogoś, kto z zawiązanymi oczyma znajduje się w ciemnym pokoju i szuka tam czarnego kota. Filozofa, kogoś kto w tej samej sytuacji szuka czarnego kota, którego tam nie ma. Etyka polityczna, kogoś kto, w ciemnym pokoju, mając zawiązane oczy szukając czarnego kota, którego tam nie ma, krzyczy: "mam go!".Nie poddajemy się jednak zbyt szybko. W starożytności panowała równowaga pomiędzy etyką polityczną w ujęciu personalistycznym i instytucjonalnym. W wiekach średnich przeważał personalizm, w nowożytności kładziono nacisk na instytucje. W renesansie florenckim nastąpiła zmiana paradygm
atu. W tym samym czasie pojawiła się w polu widzenia ocena polityki biorąca pod uwagę konsekwencje jej uprawiania. U Machiavellego zrazu bez, a później z ujęciem wymagań moralnych. Po tym wszystkim dochodzimy do poznania, iż jakiś kot jest wewnątrz i powinniśmy go złapać! Nasze czasy potrzebują jakiejś syntezy wszystkich trzech koncepcji etyki politycznej, zarówno tej zorientowanej na konsekwencje, instytucje oraz na osoby.Ale i ten wniosek pozostaje tymczasowy. Największym brakiem powyższego zarysu etyki politycznej jest jego ograniczenie do tradycji zachodnio-chrześcijańskiej. Szwajcarski teolog Hans Kung przedstawił obecnie "projekt etyki globalnej". Według niego świat w którym żyjemy ma jedyną szansę na przetrwanie tylko wtedy, gdy wyznawcy różnych religii świata wraz z osobami niewierzącymi porozumieją co do pewnego podstawowego konsensu-minimum, dotyczącego w szczególności wzajemnie obowiązujących wartości, niezaprzeczalnych wzorców oraz podstawowych postaw moralnych. Projekt ów przedstawia się zaiste bardzo imponująco. Początek pod przewodnictwem Hansa Kunga został zrobiony w 1993 roku, gdy podczas spotkania w Chicago 6500 uczestników światowego parlamentu religii świata, ogłosiło wspólną deklarację etyki globalnej. W perspektywie tego ‘projektu etosu światowego’ synteza zachodnio-chrześcijańskiej etyki politycznej jest tylko posagiem, ale bądź co bądź posagiem.
Przełożyli
: z niemieckiego Rafał Wierzchoławski, a z maszynopisu na komputer Matylda Siemienowicz