FOLIA PHILOSOPHICA


strona główna archiwum

Witold P. Glinkowski
Wolność ku nadziei
Spotkanie z myślą ks. Józefa Tischnera

Spis Treści


Przedmowa   
        * Tischner, czyli spróbujmy się spotkać        
	* Droga ku „zagadnięciu” dobrem 
	* Dlaczego etyka?
I. Transcendencja na nowo odczytana
	* Scena
	* Człowiek 
	* Bóg
II. Człowiek w sporze o tożsamość
III. Błądzę, więc jestem
IV. Ja wobec transcendencji
	* Ja-aksjologiczneZnaczenia terminów „logika” i „logika nieklasyczna 
 	* Otwartość Ja-aksjologicznego
	* Nadzieja
	* Wola i jej wolność
	* Pragnienie 
V. W świecie tego, co ważne
	* Wartości
	* Dobro
VI. Tischner – Heidegger. Inspiracje i kontestacja
VII. Spotkanie – dopełniająca się transcendencja
        Zamiast zakończenia
        Bibliografia ważniejszych prac ks. J. Tischnera
        Literatura przedmiotu w wyborze

Eksplikacja tematyki książki

Tym, co skłoniło mnie do podjęcia studiów nad filozofią ks. J. Tischnera było dostrzeżenie w niej oryginalnych i śmiałych propozycji rozwiązania istotnych problemów aksjologicznych i antropologicznych. Do specyfiki myśli Tischnera należy to, iż nie ogranicza się ona do kanonu zagadnień filozofii akademickiej, przeciwnie, wskazuje na głębokie zainteresowanie Tischnera najszerzej pojmowanym kryzysem wartości, jakiego doświadcza współczesny człowiek. Stąd pewna heterogeniczność tej myśli – zwróconej ku innym, pragnącej wraz z nimi poszukiwać odpowiedzi na często zapoznawane i niepopularne w perspektywie ponowoczesności, ale wciąż niepokojące pytania. Ta myśl, by odwołać się do słów Georga Simmla (służących obronie jego własnych koncepcji przed zarzutem niesystematyczności), bardziej koncentrowała się na „zapoczątkowaniu i wskazaniu kierunku nieskończenie długiej drogi”, aniżeli na zbudowaniu gotowego systemu.
    Książka stanowi z jednej strony próbę rekapitulacji tych wątków, które decydują o jej oryginalności i nośności w kontekście współczesnego myślenia o człowieku, a z drugiej – przyczynek do upowszechnienia Tischnerowskiej koncepcji filozofowania lokującego się obszarze etosu filozofii praktycznej. Zakładam, że myśl Tischnera jest skoncentrowana wokół problematyki antropologicznej, przy czym człowiek pojawiający się w jej obrębie jako centralny obiekt namysłu jest uznawany za istotę dialogiczną, istotę której egzystencja jest zarówno powoływana, jak i podtrzymywana ze względu na relację dialogu. Tischner, jakkolwiek mieści się w tradycji współczesnej filozofii dialogu, to jednak rozwija wątki wykraczające poza pole zainteresowania XX-wiecznej dialogiki, a mianowicie zwraca uwagę na dramatyczny wymiar ludzkiej egzystencji. W dramacie, w jakim człowiek się rozpoznaje, jako jego współuczestnik i animator, upatruje Tischner konsekwencję okoliczności, iż ludzka świadomość, umożliwiająca człowiekowi rozumienie świata oraz „rozumienie się” na sobie, jest zapośredniczona rzeczywistością aksjologiczną. Stąd Tischnerowskie „myślenie według wartości” jest nie tyle jedną z faz rozwoju myśli krakowskiego filozofa, ile jawi się jako wprowadzenie do dramatu wyrażającego najpełniej ludzką egzystencję. U Tischnera „myślenie człowieka” odsłania podejmowaną przez człowieka relacje dialogiczną, poprzez którą współkonstytuuje on siebie w płaszczyźnie sensów aksjologicznych.
    Ważną kategorią, pozwalającą rozpoznać w ludzkim podmiocie uczestnika dramatu rozgrywającego się w realiach dialogu wolnych osób, jest transcendencja. Człowiek – podmiot dramatu – jest nie tylko „przytomny swemu byciu”, ale także jest otwarty na transcendencję. Tischner nie poprzestaje na bezkrytycznym włączeniu tego pojęcie (różnie zresztą rozumianego) do swej konstrukcji myślowej, lecz stara się nadać mu nowy sens – uwzględniający okoliczności wynikające z dialogicznego usytuowania względem siebie osób-uczestników dramatu. A zatem transcendencja nie będzie już u Tischnera, jak miało to miejsce w dawniejszej tradycji zdominowanej perspektywą tomistyczną, wymiarem „fizykalnej” nieskończoności (Boga jako Absolutu i bytu per se) skonfrontowanej z tym co skończone (w człowieku jako w bycie „przygodnym”, niedoskonałym, ograniczonym w swych możliwościach poznawczych). Stanie się natomiast realnością przynależną relacji dopełniającej się między osobami – zarazem niewspółmiernymi względem siebie, jak i sytuującymi się względem transcendencji w sposób wolny i autonomiczny. Tischner proponuje zatem – choć jest to propozycja obecna w jego tekstach jedynie implicite – poddać przeformułowaniu sens tego pojęcia, tyleż zadomowionego w dziejach myśli europejskiej, co kłopotliwego, gdyż po pierwsze obnażającego bezradność ludzkiego umysłu formułującego tezy na temat Boga, a po drugie, wątpliwego pod względem przydatności w obrębie dyskursu filozofii próbującej wypowiadać się w tym przedmiocie. Zamiast tradycyjnego pojmowania transcendencji, jako radykalnego przekraczania (możliwości poznawczych oraz struktury ontycznej) Tischner pragnie wpisać ją w relację oraz spytać o nią z perspektywy osób: wolnych, i jako wolne zawiązujących między sobą dialog wzajemności. Tak rozumiana transcendencja ożywa w świecie ludzkiego (ale też Boskiego) dramatu, rozgrywającego się na „scenie” świata i będącego funkcją dwóch sposobów otwierania się człowieka na świat: otwarcia intencjonalnego oraz dialogicznego. Również rozumienie czasu, w którym dzieje się ludzka egzystencja, związane jest z pojęciem transcendencji – otwierającej na nadzieję, która pozwala człowiekowi wykraczać poza aktualność doświadczenia pouczającego, że „jest coś, czego nie powinno być” ku spodziewanej „lepszej” przyszłości. Dramat ludzkiej egzystencji rozgrywa się bowiem pomiędzy dwoma przeciwstawnymi sobie horyzontami: ocalenia i potępienia. Tym pojęciom Tischner nadawał sens szerszy od eschatologicznego, czynił z nich podstawowe założenia sensu aksjologicznego, który umożliwia człowiekowi rozumiejący dostęp do „jego” świata.